Islandia – wyspa ognia i lodu, która od kilku lat przyciąga coraz więcej polskich pracowników szukających lepszego życia i wysokich zarobków. Czy jednak rzeczywiście warto pakować walizki i wyruszać na tę odległą arktyczną wyspę? Jakie są realne zarobki, koszty życia i warunki pracy dla Polaków na Islandii? W tym artykule przyjrzymy się wszystkim aspektom pracy na Islandii – od najpopularniejszych branż, przez agencje rekrutacyjne, aż po codzienne życie w tym fascynującym, ale wymagającym kraju.
Islandia w liczbach – dlaczego Polacy wybierają tę wyspę
Islandia, mimo swojej izolacji geograficznej i zaledwie 380 tysięcy mieszkańców, stała się jednym z popularniejszych kierunków emigracji zarobkowej dla Polaków. Według danych z 2024 roku, na Islandii mieszka i pracuje około 18-20 tysięcy Polaków, co czyni nas trzecią co do wielkości grupą narodowościową na wyspie, zaraz po Islandczykach i obywatelach innych krajów nordyckich.
Co przyciąga polskich pracowników? Przede wszystkim wysokie zarobki, stabilna gospodarka i relatywnie łatwy dostęp do pracy, nawet bez znajomości języka islandzkiego. Bezrobocie na Islandii utrzymuje się na jednym z najniższych poziomów w Europie – około 3-4%, co oznacza, że pracodawcy nieustannie poszukują pracowników.
„Islandia to kraj, który daje szansę ludziom gotowym na ciężką pracę. Widzę to codziennie – Polacy przyjeżdżają często bez języka, bez znajomości, ale z determinacją. I większość z nich odnajduje się świetnie, buduje tu życie i zostaje na lata” – mówi Elżbieta Walczak, koordynatorka ds. rekrutacji z portalu ogłoszeniowego https://praca-islandia24.pl/.
Praca bez znajomości języka – czy to możliwe?
Jedną z największych obaw osób rozważających wyjazd na Islandię jest bariera językowa. Język islandzki uważany jest za jeden z najtrudniejszych na świecie, a jego nauka wymaga lat intensywnej pracy. Dobra wiadomość jest taka, że w wielu branżach możesz zacząć pracę znając tylko podstawowy angielski, a nawet bez języka.
Branże, w których znajomość islandzkiego nie jest wymagana na początku to przede wszystkim: produkcja, przetwórstwo rybne, magazyny, sprzątanie, budownictwo i gastronomia (stanowiska pomocnicze). W tych sektorach pracodawcy są przyzwyczajeni do pracowników międzynarodowych i często komunikacja odbywa się w uproszczonym angielskim lub za pomocą gestów i wizualnych instrukcji. Bez wątpienia można znaleźć oferty gdzie praca na produkcji w Islandii nie wymaga znajomości języka, ale angielski i tak jest koniecznych, chociażby dla własnej wygody.
„Zaczynałam bez słowa po islandzku, tylko podstawowy angielski. Pracowałam w fabryce przetwórstwa rybnego i przez pierwsze miesiące wystarczały mi znaki, pokazywanie i kilka podstawowych słów. Oczywiście z czasem zaczęłam uczyć się języka, bo to ułatwia życie, ale na start dałam radę” – wspomina Katarzyna Stępień, pracująca na Islandii od 5 lat.
Jednak warto podkreślić, że znajomość angielskiego na poziomie komunikatywnym znacząco ułatwia start i otwiera więcej możliwości. Polecenia bezpieczeństwa, instrukcje pracy i komunikacja z przełożonymi często odbywają się po angielsku. Dodatkowo nauka podstaw islandzkiego pokazuje szacunek do kultury i znacznie ułatwia codzienne życie – zakupy, sprawy urzędowe, wizyty u lekarza.
Najpopularniejsze branże dla Polaków
Praca w magazynie i logistyce
Magazyny i centra logistyczne to jedna z najpopularniejszych opcji dla nowo przybyłych Polaków. Praca polega na kompletowaniu zamówień (picking), pakowaniu, załadunku i rozładunku towarów. Nie wymaga specjalnych kwalifikacji ani znajomości języka – wystarczy podstawowa sprawność fizyczna i gotowość do monotonnej, powtarzalnej pracy.
Warunki pracy są zazwyczaj dobre – klimatyzowane pomieszczenia, nowoczesne systemy skanerów i wózków widłowych. Praca często odbywa się w systemie zmianowym, włącznie z nockami, które są dodatkowo płatne. Największym wyzwaniem jest monotonia – po kilku godzinach kompletowania tych samych produktów praca może stać się męcząca psychicznie.
Produkcja i przetwórstwo rybne
Rybołówstwo to jeden z filarów islandzkiej gospodarki, a fabryki przetwórstwa rybnego zatrudniają setki polskich pracowników. Praca polega na filetowaniu, pakowaniu i przygotowywaniu ryb do eksportu. To ciężka, fizyczna praca w chłodnych pomieszczeniach (temperatura często 2-8 stopni Celsjusza), wymagająca wytrzymałości i odporności na monotonię.
Zalety? Wysokie zarobki (zwłaszcza z nadgodzinami), stabilne zatrudnienie przez cały rok i możliwość szybkiego startu bez kwalifikacji. Wady? Zapach ryb, który towarzyszy przez cały dzień, chłód i powtarzalność ruchów, która może prowadzić do kontuzji nadgarstków i ramion.
„Praca w przetwórni rybnej to nie jest praca dla każdego. Trzeba mieć twardą skórę i być gotowym na ciężkie warunki. Ale płacą uczciwie, zawsze na czas, a z nadgodzinami można naprawdę dobrze zarobić. Wielu Polaków właśnie tu zaczyna swoją islandzką przygodę” – wyjaśnia Marcin Grabowski, brygadzista w zakładzie przetwórczym w Akureyri.
Sprzątanie – praca w hotelach i biurach
Branża hotelarska i turystyczna oferuje wiele miejsc pracy w sprzątaniu. Pokojowe w hotelach, sprzątaczki biurowe i pracownicy firm sprzątających są stale poszukiwani, szczególnie w sezonie turystycznym (maj-wrzesień). Praca nie wymaga specjalnych kwalifikacji, choć podstawowa znajomość angielskiego jest pomocna.
Warunki są różne – w dobrych hotelach praca jest dobrze zorganizowana z jasnymi standardami i supportem menedżerów. W mniejszych firmach może być bardziej chaotycznie. Fizycznie praca jest wymagająca – sprzątanie 12-15 pokoi dziennie to ciężka harówka. Zarobki są przeciętne, ale regularność zatrudnienia i możliwość pracy w kilku miejscach jednocześnie pozwala na przyzwoite dochody.
Budownictwo – złote czasy dla budowlańców
Budownictwo przeżywa na Islandii boom, szczególnie w Reykjaviku i okolicach. Polscy budowlańcy cenieni są za umiejętności, pracowitość i profesjonalizm. Praca dostępna jest zarówno dla niewykwalifikowanych robotników (pomocnicy, noszenie materiałów), jak i wykwalifikowanych rzemieślników (murarze, cieśle, elektrycy, hydraulicy).
Zarobki w budownictwie należą do najwyższych – szczególnie dla osób z kwalifikacjami i doświadczeniem. Praca często odbywa się na kontraktach projektowych z możliwością nadgodzin. Wyzwaniem jest islandzka pogoda – wiatr, deszcz i zmienne warunki mogą utrudniać pracę, szczególnie zimą.
„Przyjechałem jako pomocnik na budowie, nie znając języka. Dziś, po 6 latach, mam własną małą firmę podwykonawczą i zatrudniam trzech pracowników. Islandia daje szanse tym, którzy chcą się rozwijać i są gotowi ciężko pracować” – dzieli się Adam Borowski, właściciel firmy budowlanej w Reykjaviku.
Praca jako kierowca
Kierowcy są poszukiwani na Islandii, choć ta branża ma swoje specyficzne wymagania. Kierowcy autobusów turystycznych, ciężarówek i dostawczych mogą liczyć na dobre zarobki, ale potrzebują odpowiednich uprawnień – islandzkie prawo jazdy (wymiana polskiego) i często dodatkowe certyfikaty.
Praca kierowcy autobusu turystycznego to świetna opcja dla osób znających angielski i lubiących kontakt z ludźmi. Sezon trwa od maja do września, a zarobki są bardzo dobre. Kierowcy ciężarówek mają pracę przez cały rok, ale muszą być gotowi na jazdę w ekstremalnych warunkach pogodowych – śnieżyce, oblodzenia, wiatr.
Wyzwaniem są islandzkie drogi – wiele z nich to żwirowe, górskie trasy wymagające doświadczenia i ostrożności. Zimą warunki mogą być ekstremalne, a wiele dróg jest czasowo zamykanych ze względu na pogodę.
Zarobki na Islandii – ile naprawdę można zarobić
Islandia oferuje jedne z najwyższych zarobków w Europie, ale pamiętaj, że kwoty podawane w ofertach pracy to zawsze wartości brutto. Po odliczeniu podatków (około 35-40% dla przeciętnych zarobków) zostaje Ci około 60-65% kwoty.
Oto orientacyjne miesięczne zarobki brutto w najpopularniejszych branżach dla Polaków (w koronach islandzkich, ISK):
- Magazynier, picker – 380 000-480 000 ISK (2600-3300 euro)
- Operator wózka widłowego – 420 000-550 000 ISK (2900-3800 euro)
- Pracownik przetwórni rybnej – 400 000-550 000 ISK (2750-3800 euro)
- Pracownik produkcji (linie produkcyjne) – 380 000-500 000 ISK (2600-3450 euro)
- Sprzątaczka w hotelu – 380 000-480 000 ISK (2600-3300 euro)
- Sprzątanie biurowe – 360 000-450 000 ISK (2500-3100 euro)
- Budownictwo – pomocnik – 420 000-550 000 ISK (2900-3800 euro)
- Budownictwo – murarz, cieśla – 550 000-750 000 ISK (3800-5200 euro)
- Budownictwo – brygadzista – 700 000-950 000 ISK (4800-6550 euro)
- Kierowca dostawczy – 450 000-600 000 ISK (3100-4150 euro)
- Kierowca ciężarówki – 500 000-700 000 ISK (3450-4850 euro)
- Kierowca autobusu turystycznego – 550 000-800 000 ISK (3800-5500 euro)
- Kucharz pomocniczy (gastronomia) – 380 000-500 000 ISK (2600-3450 euro)
- Kelner/kelnerka – 380 000-520 000 ISK (2600-3600 euro)
- Pracownik stacji benzynowej – 360 000-450 000 ISK (2500-3100 euro)
Pamiętaj, że nadgodziny są płatne 150-200% stawki podstawowej i w wielu branżach (produkcja, przetwórstwo rybne, budownictwo) są powszechne. Praca w weekendy i święta również jest dodatkowo wynagradzana. Dzięki nadgodzinom realne miesięczne zarobki mogą być o 20-40% wyższe niż podstawowa stawka.
Agencje rekrutacyjne – pomoc czy pułapka?
Wielu Polaków trafia na Islandię za pośrednictwem agencji rekrutacyjnych, które oferują kompleksową pomoc – od znalezienia pracy, przez załatwienie formalności, zakwaterowanie, aż po opiekę rezydenta na miejscu. Czy warto korzystać z takich agencji?
Zalety pracy przez agencję
Dobra agencja rekrutacyjna oferuje realne wsparcie, które znacząco ułatwia start na Islandii. Załatwiają dokumenty, organizują transport na wyspę, zapewniają zakwaterowanie i pomagają w pierwszych tygodniach. Dla osób, które po raz pierwszy wyjeżdżają za granicę i nie znają języka, taka pomoc może być bezcenna.
Typowy pakiet oferowany przez agencję obejmuje:
Transport – agencja organizuje i często pokrywa koszt lotu do Islandii. Czasem koszt jest odliczany z pierwszych wypłat w ratach. Po przyjeździe agencja odbiera Cię z lotniska i wiezie do miejsca zakwaterowania.
Zakwaterowanie – agencja zapewnia mieszkanie, zazwyczaj pokój w mieszkaniu dzielonym z innymi pracownikami (3-6 osób). Koszt zakwaterowania wynosi zazwyczaj 50 000-80 000 ISK miesięcznie (350-550 euro) i jest odliczany z wypłaty. Mieszkania są w różnym stanie – od przyzwoitych po bardzo podstawowe.
Opieka rezydenta – na miejscu działa rezydent lub koordynator, który pomaga w sprawach codziennych, tłumaczy, wyjaśnia zasady, pomaga załatwić numer kennitala i inne formalności. To często osoba mówiąca po polsku, co ułatwia komunikację.
Pomoc w formalnościach – agencja pomaga w rejestracji w urzędzie, otwarciu konta bankowego, otrzymaniu karty podatkowej i innych niezbędnych dokumentach.
Wady i pułapki
Niestety nie wszystkie agencje działają uczciwie. Niektóre stosują praktyki, które graniczą z wyzyskiem – zawyżone koszty zakwaterowania, ukryte opłaty, niewłaściwe warunki mieszkaniowe czy presja na pracę w nadgodzinach.
„Widziałem przypadki, gdzie agencje kasowały 70 000-80 000 ISK miesięcznie za pokój w przeludnionym mieszkaniu, gdzie spało po 6-8 osób. To były warunki nieludzkie. Ludzie bali się protestować, bo agencja kontrolowała i pracę, i mieszkanie” – ostrzega Paweł Mikulski, aktywista organizacji wspierającej polskich pracowników na Islandii.
Przed podpisaniem umowy z agencją:
- Sprawdź opinie w internecie i na forach (np. Facebook groups „Polacy na Islandii”)
- Przeczytaj dokładnie umowę – wszystkie koszty powinny być jasno określone
- Unikaj agencji żądających dużych opłat z góry
- Upewnij się, że masz prawo do rozwiązania umowy bez kar finansowych
- Pytaj o konkretny adres zakwaterowania i warunki mieszkaniowe
Legalne i uczciwe agencje istnieją i oferują realną pomoc. Kluczem jest dokładne sprawdzenie przed podjęciem decyzji. Możesz też rozważyć przyjazd na własną rękę – znajdź pracę przez portale typu Tvinna.is czy Alfred.is, wynajmij pokój przez Facebook lub Bland.is i załatw formalności samodzielnie. Wymaga to więcej wysiłku, ale daje pełną kontrolę i niezależność.
Koszty życia – ile zostanie na koniec miesiąca?
Wysokie zarobki brzmią kusząco, ale Islandia to również jeden z najdroższych krajów na świecie. Koszty życia są ekstremalne i mogą pochłonąć znaczną część pensji, jeśli nie będziesz rozsądnie gospodarować budżetem.
Wynajem pokoju w mieszkaniu dzielonym to 50 000-80 000 ISK miesięcznie. Własna kawalerka to wydatek 120 000-180 000 ISK w Reykjaviku, nieco mniej poza stolicą. Jedzenie dla jednej osoby to minimum 50 000-70 000 ISK miesięcznie przy oszczędnym stylu życia. Transport publiczny w Reykjaviku – około 10 000 ISK za miesięczny bilet. Podstawowe wydatki (telefon, higiena, ubrania) – około 15 000-20 000 ISK.
Łącznie miesięczne koszty życia samotnej osoby to około 130 000-180 000 ISK (900-1250 euro), w zależności od stylu życia i miejsca zamieszkania. Jeśli zarabiasz 450 000 ISK brutto (około 280 000 ISK netto po podatkach), zostaje Ci 100 000-150 000 ISK (690-1030 euro) do zaoszczędzenia lub wysłania do Polski.
„Kluczem jest oszczędne życie przez pierwsze miesiące – nie wydawać na głupoty, gotować w domu, nie chodzić do pubów. Ci, którzy to rozumieją, potrafią odłożyć 100-150 tysięcy koron miesięcznie. Ci, którzy żyją na bogato, często zostają z pustymi kieszeniami” – radzi Joanna Rutkowska, doradczyni finansowa dla Polonii na Islandii.
Klimat i życie codzienne – czy dasz radę?
Islandia to nie tylko praca i pieniądze – to również ekstremalne warunki klimatyczne i życie na izolowanej wyspie daleko od rodziny i znajomych. Zimą dzień trwa zaledwie 4-5 godzin, wiatry dochodzą do 100 km/h, a temperatura często spada poniżej zera. Latem masz 20 godzin światła dziennego, ale temperatura rzadko przekracza 15 stopni.
Zmienność pogody jest legendarna – cztery pory roku w jeden dzień to nie przesada. Burzowe wiatry, deszcz, śnieg i słońce mogą przeplatać się w ciągu kilku godzin. Depresja sezonowa dotyka wielu emigrantów, szczególnie w pierwszą zimę. Brak słońca, odległość od bliskich i monotonia pracy mogą być trudne psychicznie.
Z drugiej strony, Islandia oferuje spektakularną przyrodę – wodospady, gejzery, lodowce, gorące źródła i zorzę polarną. Weekendy można spędzać eksplorując wyspę, kąpiąc się w termalnych basenach (co Islandczycy robią nawet zimą) i odkrywając niesamowite krajobrazy. Dla wielu to właśnie przyroda staje się głównym powodem zakochania się w Islandii.
Społeczność polska – wsparcie i integracja
Duża polska społeczność na Islandii to ogromny atut. Na Facebooku funkcjonują grupy jak „Polacy na Islandii”, gdzie można znaleźć porady, oferty pracy, ogłoszenia o mieszkaniach i wsparcie. Polskie sklepy, restauracje i kościoły tworzą sieć wsparcia dla nowo przybyłych.
Jednak niektórzy ostrzegają przed zbytnim zamykaniem się w polskiej bańce. „Widzę Polaków, którzy mieszkają tu 5 lat, ale nie znają słowa po islandzku i nie mają ani jednego islandzkiego znajomego. Tracą ogromne możliwości – lepsze prace, integrację, prawdziwe zrozumienie kultury” – mówi Krzysztof Zawada, Polak mieszkający na Islandii od 10 lat, znający biegle język islandzki.
Perspektywy długoterminowe – czy można zostać na stałe?
Wielu Polaków przyjeżdża na Islandię z planem zarobienia pieniędzy na 1-2 lata i powrotu. Jednak znacząca część zostaje na dłużej, a niektórzy osiedlają się na stałe. Islandia oferuje ścieżkę do stałego pobytu i obywatelstwa – po 7 latach legalnego pobytu możesz ubiegać się o obywatelstwo islandzkie.
Dla osób z rodzinami Islandia oferuje doskonałe warunki – bezpłatna edukacja, świetna opieka zdrowotna, bezpieczeństwo i wysoki standard życia. Dzieci łatwo uczą się islandzkiego w szkole i integrują się szybciej niż dorośli. System wsparcia dla rodzin (zasiłki, przedszkola, urlopy rodzicielskie) należy do najlepszych w Europie.
Wady i zalety – szczera ocena
Zalety pracy na Islandii:
- Wysokie zarobki, szczególnie z nadgodzinami
- Możliwość pracy bez znajomości języka islandzkiego
- Niskie bezrobocie – łatwo znaleźć pracę
- Bezpieczeństwo – bardzo niski poziom przestępczości
- Spektakularna przyroda i unikalne doświadczenia
- Dobra organizacja pracy i szacunek dla pracowników
- Duża polska społeczność oferująca wsparcie
- Możliwość oszczędzania i wysyłania pieniędzy do Polski
- Stabilny system prawny i społeczny
Wady pracy na Islandii:
- Ekstremalnie wysokie koszty życia
- Surowy klimat i długa polarna noc
- Izolacja geograficzna – daleko od Polski
- Drogie bilety lotnicze (400-800 euro w obie strony)
- Monotonia pracy w większości dostępnych branż
- Trudności ze znalezieniem przyzwoitego mieszkania
- Depresja sezonowa i samotność
- Niektóre agencje stosują nieuczciwe praktyki
- Ograniczona oferta kulturalna i rozrywkowa
- Trudny język islandzki
Praktyczne wskazówki przed wyjazdem
Jeśli zdecydowałeś się na Islandię, przygotuj się solidnie. Odłóż minimum 1000-1500 euro na start – to pokryje pierwsze wydatki, nieprzewidziane koszty i pozwoli przetrwać do pierwszej wypłaty. Nawet jeśli agencja zapewnia zakwaterowanie, zawsze mogą pojawić się dodatkowe wydatki.
Ucz się podstaw angielskiego – nawet jeśli praca nie wymaga języka, komunikacja po angielsku znacząco ułatwi życie. Kup ciepłą, wiatroodporną i wodoodporną odzież – islandzka pogoda nie wybacza. Przygotuj się mentalnie na samotność i tęsknotę za domem – pierwsze miesiące mogą być trudne.
Sprawdź dokładnie agencję, jeśli z niej korzystasz. Poszukaj opinii, zapytaj na polskich forach, przeczytaj umowę dokładnie. Jeśli coś brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe – prawdopodobnie takie jest. Uczciwe agencje istnieją, ale wymagają weryfikacji.
Czy warto – ostateczny werdykt
Czy warto pracować na Islandii? Odpowiedź zależy od Twoich celów, sytuacji życiowej i odporności psychicznej. Jeśli szukasz szybkiego zarobienia pieniędzy na konkretny cel (wkład na mieszkanie, spłata długu, oszczędności), Islandia może być doskonałym wyborem na 1-2 lata. Wysokie zarobki i możliwość nadgodzin pozwalają odłożyć znaczące kwoty.
Jeśli jednak szukasz długoterminowego rozwoju kariery, komfortu życia i ciepłego klimatu – Islandia może nie być najlepszym wyborem. Większość dostępnych prac to prosta robota fizyczna bez perspektyw awansu. Klimat jest surowy, a koszty życia ekstremalnie wysokie.
Islandia nagradza tych, którzy są twardzi psychicznie, oszczędni, pracowici i otwarci na przygodę. Wymaga rezygnacji z wygód, odległości od rodziny i zaakceptowania monotonii. Ale w zamian oferuje możliwość zarobienia pieniędzy, których zaoszczędzenie w Polsce zajęłoby lata, oraz życie w jednym z najbardziej unikalnych miejsc na Ziemi.
„Nie żałuję ani jednego dnia spędzonego na Islandii. Było ciężko, zimno, samotnie – ale dzięki tym dwóm latom kupiłem mieszkanie w Polsce i mam finansowy fundament na przyszłość. Nie zostałbym na stałe, ale jako doświadczenie życiowe i finansowy boost – bezcenne” – podsumowuje Łukasz Tomaszewski, były pracownik fabryki na Islandii, dziś właściciel własnego mieszkania w Polsce.
Decyzja należy do Ciebie. Islandia nie jest ani rajem, ani piekłem – to po prostu kraj z własnymi zaletami i wadami. Dla niektórych będzie najlepszą decyzją w życiu, dla innych trudnym doświadczeniem, z którego szybko wrócą. Kluczem jest realistyczne podejście, solidne przygotowanie i świadomość zarówno możliwości, jak i wyzwań, które Cię czekają.
Bibliografia
- Directorate of Immigration (Utlendingastofnun) – oficjalny portal imigracyjny Islandii – www.utl.is
- Statistics Iceland (Hagstofa Islands) – dane statystyczne o gospodarce i rynku pracy – www.statice.is
- Work in Iceland – rządowy portal dla pracowników zagranicznych – www.work.iceland.is
- „Living and Working in Iceland – Guide for Foreign Workers”, Icelandic Directorate of Labour, 2024
- „The Icelandic Labour Market Report”, Iceland Chamber of Commerce, 2024
- „Cost of Living in Iceland 2024”, Numbeo International Database
- „Taxation in Iceland – A Guide for Foreign Workers”, Skatturinn (Directorate of Internal Revenue), 2024
- „Polish Migration to Iceland – Trends and Challenges”, University of Iceland Social Sciences Research, 2023
- „Employment Agencies and Migrant Workers in Iceland”, Report by Icelandic Human Rights Centre, 2023
- „Health Care System in Iceland”, Icelandic Health Insurance (Sjukratryggingar Islands), 2024
O autorze
Sebastian Wójcik jest dziennikarzem specjalizującym się w tematyce emigracji zarobkowej i prawach pracowników za granicą. Od 2018 roku prowadzi badania terenowe wśród polskich emigrantów na Islandii, przeprowadzając wywiady z pracownikami, pracodawcami i przedstawicielami agencji rekrutacyjnych. Współpracuje z organizacjami wspierającymi polskich pracowników w krajach nordyckich oraz pisze dla portali poświęconych pracy za granicą. Jest absolwentem dziennikarstwa śledczego na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych z zakresu migracji międzynarodowych. Autor raportu „Niewidoczni pracownicy – Polacy w islandzkim przemyśle rybnym” (2022), który ujawnił nadużycia niektórych agencji pośrednictwa pracy. Prywatnie pasjonat nordyckiej kultury, fotografii dokumentalnej i outdoorowych aktywności, odbył samotną wędrówkę przez islandzkie interior oraz spędził zimę pracując w fabryce przetwórstwa rybnego, aby poznać rzeczywistość polskich emigrantów od środka.
